×

Projekt denko - maj/czerwiec 2015


Cześć! :) Dzisiaj mam dla Was produkty, które skończyły mi się na przełomie maja i czerwca. Miałam ten post dodać dopiero pod koniec miesiąca, ale nazbierało się już tego tyle, że później post wyszedłby strasznie długi. No to zaczynamy, bo produktów na prawdę nie jest mało! 



1. L'OREAL - ELSEVE Szampon wypełniający. 
Powiem Wam, że szału z nim nie ma, ale jest okej. Pod koniec jego używanie było już strasznie męczące. Moim zdaniem taki najzwyklejszy szampon, nie zauważyłam nic specjalnego w jego działaniu.

 

2. Kremy do depilacji
- BIELENDA - Do skóry wrażliwej
- VEET - Do skóry suchej
Kremów do depilacji używam od zawsze. Niestety, nie są one wydajne, ale taką już mam manię. Przez dłuższy czas używałam tych z Bielendy, ale od kiedy zaczęłam używać Veet praktycznie przez cały czas kupuję tylko te. Dają zdecydowanie lepszy i szybszy efekt. Czasami zdarza mi się wracać do Bielendy, ale jednak to nie jest to samo. Veet niestety jest droższy, bo kosztuje ok 18 zł, a Bielenda prawie 10 zł taniej. 


3. Woda różana.
Lubiłam sobie jej poużywać rano zamiast toników. Kosztowała jakieś grosze na kosmetykach z ameryki, a jest bardzo w porządku! Fajnie odświeża, pięknie pachnie różami no i jest wydajna. 


4. CZTERY PORY ROKU - Zimowy peeling do rąk.
Super, super, super i jeszcze raz super! Strasznie żałuję, że się już skończył, bo była to chyba jakaś limitowana edycja :( Miał przepiękny zapach i bardzo dobrze ścierał naskórek. Oczywiście używałam go nie tylko w zimie :D 


5.NIVEA - Płyn micelarny.
Moim zdaniem rewelacyjny! Na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Ja akurat miałam zakupiony w Holandii, ale myślę, że raczej niczym nie różni się od polskiego. Nie podrażnia oczu, co jest dla mnie najważniejsze! Dla mnie jest tak samo dobry jak micelar z Garniera. 


6. AVON CARE - Krem do rąk z echinaceą i kiełkami pszenicy.
Chyba już go nie ma w sprzedaży, bo kupiłam go całkiem dawno. W sumie nic specjalnego, fajnie nawilżał, ale nie był to jakiś bardzo długotrwały efekt. Szybko się wchłaniał. 


7. CLINIQUE - High impact mascara.
O tym tuszu przeczytacie TUTAJ


8. L'OREAL - ELSEVE Błyskawiczna terapia.
Kupiłam z czystej ciekawości, bo kosztuje zaledwie 3 zł. Włosy są po tym dobrze nawilżone.. i to chyba tyle. Mi wystarczył na jakieś 3 użycia raz w tygodniu. Za taką cenę myślę, ze warto spróbować.


- Maseczki - DERMIKA oczyszczająca i bankietowa
- Peelingi do twarzy - PERFECTA mineralny i BIELENDA gruboziarnisty do cery mieszanej
- Peeling i maska do stóp - EVREE (bardzo polecam)
- Próbki - CLINIQUE krem pod oczy i CLARINS balsam ujędrniający 
- Płatki kosmetyczne ISEREE z Lidla (moje ulubione!)

Zużyłam jeszcze mydło z Luksji oraz żel pod prysznic, który nie ma nazwy i był w jakimś zestawie, więc nawet nie będę Wam o tym więcej pisać :D 

Buziaki!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger