×

Shinybox czerwiec '15 - moja opinia o pudełku.



Witam Was kochani bardzo serdecznie! Nie było mnie tutaj już ponad miesiąc czasu, wybaczcie. Sporo się ostatnio działo w moim życiu - wyniki matur (z których swoją drogą jestem średnio zadowolona), załatwianie papierów na studia, praca, a także małe problemy zdrowotne, dzięki którym (niestety) spędziłam tydzień w szpitalu:( Sami wiecie jak to jest, nie miałam czasu ani głowy do tego, żeby coś tutaj naskrobać. Ale już jestem, zwarta i gotowa do pisania, z nowymi pomysłami na posty :D 


Na pewno już wszyscy z Was(a przynajmniej znaczna większość) miała okazję zapoznać się z zawartością czerwcowego pudełka Shinybox - Birthday edition. Przedstawię Wam moją krótką, subiektywną opinię na temat produktów, bo uważam, że są naprawdę godne uwagi! Jednak opowiem Wam tylko o tych, które skradły (bądź co raz bardziej kradną) moje serce i praktycznie się z nimi nie rozstaję :D 

SKIN79 -  Azjatyckie próbki kremów BB
Tak straaaaaaaaaaasznie żałuję, że miałam okazję użyć ich tylko dwa razy:( Jeszcze nigdy żaden krem BB nie zrobił na mnie tak wielkiego wrażenia. Po pierwsze kolor jest stworzony idealnie jak dla mnie! Nie dość, że piękne ujednolica cerę to bardzo dobrze kryje i dla niego zrezygnowałabym kompletnie z podkładu. Cały czas zastanawiam się nad zamówieniem pełnowymiarowej wersji, jednak mam kilka fluidów do wykończenia i na razie chyba się wstrzymam, tym bardziej, że jego cena to ok. 120zł. Jestem pewna, że prędzej czy później trafi do mojej kosmetyczki, bo jest wart każdych pieniędzy. Szczerze mówiąc nie zauważyłam różnicy w wersji między różowym, a tym VIP. Co do kolorów, nie mam pojęcia czy były one jakoś rozdzielane, ja trafiłam idealnie jasny do mojej cery( i to dosłownie idealny!).


APIS - Mgiełka do ciała i twarzy.
Do ciała nie używałam, ale do twarzy sprawdzą się naprawdę super! Używam jej pod makijaż i mam wrażenie, że lekko przedłuża jego trwałość, a dodatkowo nie wygląda on ciężko. Idealna na lato, bo chłodzi i odświeża. Wielkim plusem jest jej skład, gdyż to praktycznie same naturalne rarytasy :D Kosz też niewielki, bo nie całe 17 zł. Myślę, że warto ją mieć! 


LILLA MAI - Peeling algowy do ciała.
Fan-ta-sty-czny!!! Jestem mile zaskoczona tym produktem, bo mimo tego, że zapach nie powala(moim zdaniem wręcz odrzuca, ale w końcu to algi) to jego działanie jest po prostu cudowne. Skóra jest po nim baardzo gładka i nawilżona(nie potrzebuję już użyć balsamu) oraz mięciutka w dotyku. Niestety jest dosyć drogi, bo kosztuje 51 zł za 120ml, ale skład jest tu również w 100% naturalny.

MAGICLASH - Serum do rzęs.
Powiem Wam, że na początku stosowania tej odżywki byłam nieco zawiedziona. Już po pierwszym jej użyciu miałam wrażenie, że wypadają mi rzęsy, a jedno oko nawet zaczęło mnie boleć. Użyłam jej wtedy 3-4 razy, potem odstawiłam i nie używałam jakieś dobre 2 tygodnie. Jednak po tym czasie postanowiłam dać jej drugą szansę i z każdym dniem co raz bardziej zaczynamy się lubić. Na razie nie widzę żadnych skutków ubocznych, ale tak naprawdę też żadnej znaczącej zmiany. Może tylko taką, że rzęsy są odrobinę mocniejsze(?). Nie robi mi krzywdy, więc jej używam i liczę na jakiś efekt, jednak zawsze ostrożnie podchodzę do takich produktów. No nie wiem sama, dam Wam znać jak mnie zachwyci :D Jej cena regularna to 99zł, także nie mało. 

Ponadto w pudełku znalazłam jeszcze czarny wypiekany cień do powiek z Glazela(raczej nie powala, ale używałam go na razie tylko do zrobienia kresek) oraz masełko do skórek firmy Soft Touch (jest spoko, ale szału nie ma). Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona czerwcowym wydaniem shinyboxa, sporo fajnych, przydatnych produktów :)


Na dzisiaj to tyle, niebawem przybędę z zakupami, które poczyniłam będąc przy okazji składania papierów na studia w Warszawie :) Tak tak, dostałam się na upragnioną kosmetologię i szczerze już się nie mogę doczekać jak to będzie :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger