×

Projekt denko sierpień 2015


Hej wszystkim! Znowu nie było mnie tutaj kilka dni, ale miałam parę spraw na głowie i jakoś nie mogłam zabrać się do napisania postu. Pogoda dla mnie jest dzisiaj wręcz okropna. Nie to, żebym narzekała na prawie 40 stopniowe upały, ale chyba nikt z nas w taką pogodę nie czuje się najlepiej, a mój organizm szczególnie ciężko to przechodzi. Najchętniej cały dzień spędziłabym siedząc w zimnej wodzie, ale nie wszystko co chcemy można mieć:( Dzisiaj mam dla Was mały projekt denko. W sumie mogłam tych produktów jeszcze trochę nazbierać, ale stwierdziłam, że częściej, a mniej chyba będzie lepiej, bo te notki wtedy wychodziłyby straaaasznie długie. Kilka produktów z pielęgnacji, dwa z kolorówki. No to zaczynamy! 

YVES ROCHER - Żel pod prysznic i do kąpieli o zapachu oliwki. 
Ostatnio bardzo polubiłam się z kosmetykami tej firmy. Żel może nie był nawilżający, ale straasznie podobał mi się jego zapach i dzięki temu prysznic wydawał się naprawdę przyjemny. Dodatkowo był dosyć wydajny, bo buteleczka 400ml wystarczyła mi na ponad 2 miesiące praktycznie codziennego używania. Dobrze się pienił, więc na myjkę czy gąbkę wystarczyło nałożyć dosłownie odrobinę :)

VEET - Krem do depilacji skóra wrażliwa.
Już chyba kiedyś wspominałam, że nie preferuję depilacji zwykłą maszynką, bo jestem łajzą i zaraz cała bym się pocięła haha :D Dlatego kremy Veet od kilku dobrych lat są moimi ulubieńcami i jak dla mnie lepszych nie ma. Dokładnie usuwają to, co trzeba i mam spokój na cały tydzień. Fakt, nie są wydajne, bo tubka 100ml wystarcza mi ledwo na dwa użycia. Nie należą też do najtańszych, ale ostatnio widziałam, że w biedronce można je dorwać za 11 zł. Moim zdaniem biją na głowę te z Bielendy.

DOVE - Balsam do ciała o zapachu vanilii i masła shea. 
Był w porządku, ja ogólnie lubię balsamy z Dove, bo bardzo dobrze nawilżają. Zapach dosyć słodki, na pewno nie nadaje się na lato, bo jest taki bardzo otulający. Wydajny, długo męczyłam się z jego zużyciem.

FARMONA - Peeling do mycia ciała o zapachu słodkich trufli i migdałów.
Pachniał dosłownie jak pralinki!:D Używanie go to była dla mnie czysta przyjemność, chociaż nie ścierał może jakoś najlepiej. Całkiem fajnie nawilżał skórę, to dla mnie na wielki plus przy wszelkiego rodzaju scrubach i peelingach. Ogólnie fajny produkt, ale są lepsze i myślę, że w mojej kosmetyczce więcej nie zagości. 

Sól do kąpieli -Męczennica.
Wybaczcie, ale nie mam pojęcia co to za firma. Dostałam ją kiedyś w jakimś zestawie i na opakowaniu jest napisane tyle, co powyżej. Używałam jej do kąpieli stóp i była całkiem okej. Fajny, kwiatowo-owocowy zapach. 

ZIAJA - Kasztanowy żel do nóg.
Muszę przyznać, że szału nie ma. Ogólnie mój błąd, bo kupując ten produkt nie doczytałam, że jest to żel, a nie krem, a ja nie przepadam za taką formułą(chyba, że w grę wchodzą produkty chłodzące). Nie nawilżał jakoś dobrze, dawał lekkie uczucie ukojenia. Szczerze mówiąc chciałam go jak najszybciej wykończyć.

RIMMEL - Puder prasowany Stay Matte w odcieniu 003 peach glow.
Nawet nie wiem które to już moje opakowanie, ale bardzo lubię ten produkt i często do niego wracam. Ładnie matuje twarz, a to dla mnie najważniejsze. I nie jest to efekt krótkotrwały. Chyba nie muszę o tym produkcie dużo opowiadać, bo jest on bardzo dobrze wszystkim znany.

RIMMEL - BB cream w kolorze light.
Naprawdę bardzo lubiłam ten krem. Nie jest on jakoś super kryjący, ale daje efekt ładnej, ujednoliconej cery i moim zdaniem jest idealny na lato. Odcień light nie należy do najjaśniejszych, dla mnie jest idealny wtedy, kiedy jestem opalona. Bardzo żałuję, że już mi się skończył, ale mam do wykończenia inne produkty, więc na razie nie kupię go ponownie.

VERSACE - Bright crystal próbka perfum.
Przepiękny, kobiecy, kwiatowo-owocowy zapach. Cieszę się, że miałam możliwość poznania go, bo na pewno kiedyś skuszę się na pełnowymiarową wersję. Bardzo długo się utrzymuje i jest intensywny, dlatego nie można z nim przesadzić.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o produkty, które wykończyłam w ostatnich tygodniach. Teraz jak na złość kończy mi się kilka naprawdę fajnych produktów, dlatego pewnie kolejny projekt denko pojawi się niedługo. Dzisiaj już się z Wami żegnam i do następnego razu :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger