×

Projekt denko październik-listopad 2015.


Witajcie kochani po długiej przerwie! W końcu znalazłam chwilę czasu, żeby coś tutaj napisać. Tak jak mówiłam, może posty nie będę pojawiały się jakoś mega często, ale nie chciałabym też całkiem zrezygnować z prowadzenia bloga, gdyż daje mi to ogromną radość! Myślę, że trochę nadrobię zaległości podczas zbliżających się świąt. Co u mnie? Nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Nie jestem chyba typową studentką. Chociaż myślałam, że będzie o wiele, wiele gorzej to jak na razie udaje mi się wszystko zaliczać w terminie :) Jestem z siebie nawet dumna, mimo tego, że nie są to może piątki, ale jak na osobę, która nigdy wcześniej nie uczyła się chemii i biologii i tak idzie mi to całkiem nieźle. Ponadto zostałam zmuszona zmienić moje nawyki żywieniowe, być może kiedyś napiszę o tym jakiś post, jednak na razie nie chciałabym rozpisywać się na ten temat. Dzisiaj mam dla Was produkty, które zużyłam w ostatnich dwóch miesiącach. Nie jest tego dużo, co mnie nawet dziwi.

1.FARMONA - Migdałowy krem do rąk i paznokci.
Tak jak lubię scruby tej firmy, tak ten krem kompletnie się u mnie nie sprawdził. W sumie fajnie jest nim posmarować ręce na chwilę...i to chyba tyle. Moim zdaniem nie daje jakiegoś wielkiego uczucia nawilżenia. Jedyny plus to przyjemny, słodki zapach, chociaż nie każdemu może pasować. 

2.PHARMACERIS "T" - Krem nawilżająco-kojący do twarzy na dzień.
Dla odmiany ten kosmetyk jest dla mnie strzałem w dziesiątkę! Bardzo się z nim polubiłam podczas tych dobrych kilku miesięcy stosowania.W pewnym momencie już nawet myślałam, że się nigdy nie skończy:D A wszystko przez to, że wystarczy nałożyć go dosłownie odrobinkę. Zawiera SPF30 co jest dodatkowym plusem. Ponadto matuje, pomaga przywrócić twarz do porządku po uciążliwym trądziku i kuracjach, gdyż właśnie do takiej cery jest przeznaczony. Ja może nie mam stricte skóry tłustej czy trądzikowej, a mieszaną, jednak u mnie sprawdzał się rewelacyjnie. Na pewno jeszcze kiedyś po niego sięgnę. 

3. EVREE-Upiększający olejek różany do twarzy.
O tym produkcie było bardzo głośno jakiś czas temu. W sumie chyba nie widziałam jeszcze złych opinii na jego temat. Używałam go do zmywania makijażu bądź mieszałam z kremem na noc i byłam bardzo zadowolona. Rano skóra była bardziej promienna i nawilżona. Zauważyłam też lekką redukcję zaczerwienień i blizn po wypryskach. 

4.YVES ROCHER - Scrub roślinny do ciała z pudrem z pestek moreli.
Powiem szczerze, że nie jestem jakoś nim zachwycona, ot tak zwykły peeling. Jakoś mocno nie zdzierał i nie był bardzo wydajny. Ma przyjemny, roślinny zapach. Myślę, że więcej go nie kupię, tym bardziej, że za tą cenę można kupić naprawdę dobry scrub.

5. ELKOS-Żel pod prysznic o zapachu mango i ananasa.
Kupiłam go kiedyś w sklepie z niemieckimi kosmetykami i kosztował dosłownie kilka złotych. Bardzo przyjemnie mi się go używało, był wyczuwalny na skórze i baaaardzo owocowo pachniał. Fajny kosmetyk, warto wypróbować. 

6.BIODERMA- Płyn micelarny do skóry wrażliwej.
O tym kultowym produkcie nie muszę chyba za dużo pisać, u wszystkich sprawdza się doskonale, gdyż nie podrażnia nawet najwrażliwszych oczu. Ja osobiście nie zauważam różnicy między nim, a np. płynem micelarnym z Garniera tym różowym, ale ja nie jestem aż tak wrażliwa na kosmetyki. Za tą cenę jednak zostanę przy Garnierze. 


7. KOBO - Konturówka do ust w odcieniu 104 english rose.
Jedyna rzecz z kolorówki w tym denku, Kurczę, powiem Wam, że byłam mega wkurzona, bo nie wykorzystałam jej do końca. Po prostu złamała się i już nie można było jej dalej wysunąć :( A naprawdę dobry produkt i śliczny kolor. Na pewno w najbliższym czasie polecę po kolejną sztukę. Ogólnie bardzo lubię kosmetyki Kobo, z tych, które używałam wszystkie sprawdzały mi się rewelacyjnie. 

8.L'OREAL - Maska z serum wypełniającym do włosów.
Na moje zniszczone włosy to tak na prawdę na dłuższą chwilę nic nie pomaga(oprócz jednej rzeczy, ale o tym w innym poście), ale ta maska była w porządku. Świetnie sprawdzała się u mojej mamy, u mnie dawała efekt miękkich i lśniących włosów, ale tylko pierwszego dnia. Bardzo dobrze rozczesują się po niej włosy. Być może gdybym używała jej częściej, to zobaczyłabym lepsze efekty, a ja stosowałam ją raz w tygodniu. 

Mówiłam, że nie ma tego dużo, jednak kosmetyki do pielęgnacji to znikają mi w ekspresowym tempie :D Miejmy nadzieję, że kolejny post będzie szybciej, niż za 2 miesiące....Nie no oczywiście przez święta będę do Was pisać tak często, jak tylko to będzie możliwe :) Mam aż 3 tygodnie wolnego, więc muszę to wykorzystać! Do następnego razu, buziaki:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger