×

Jak uratowałam moje włosy - 3 idealne produkty.


Jakiś czas temu zauważyłam, że moje włosy zaraz po umyciu są dziwnie oklapnięte i wyglądają, jakbym myła je co najmniej kilka dni temu. Nie wiedziałam o co z tym chodzi, nie zmieniałam pielęgnacji, a wcześniej nie zauważyłam takiego problemu. Nawet fryzjerka zwróciła mi na to uwagę. Poleciła mi wtedy fantastyczną odżywkę, resztę dobrałam sobie już sama.
Okazało się, że jest to właśnie wina odżywki i złego spłukiwania kosmetyków. Moje włosy z natury są bardzo cienkie, ale także ciężkie, proste i jest ich naprawdę sporo. W takim wypadku nie ma absolutnie mowy o używaniu zwykłej odżywki do spłukiwania. Taki produkt bardzo obciąża włosy i stają się one dodatkowo przyklapnięte. Moja fryzjerka mówiła, że od czasu do czasu mogę używać maski, jednak jak na razie nie próbuję eksperymentować, nie znalazłam jeszcze takiej, która w pełni by mi odpowiadała. Drugą sprawą jest szampon. Na obciążenie włosów mają także wpływ parabeny i silikony tam zawarte, które nie są niczym dobrym ani dla naszych włosów ani dla naszego organizmu. Dodatkowo często uczulają i podrażniają. Dlatego też zaczęłam szukać czegoś naturalnego. I znalazłam!


Szampon, którego obecnie używam jest jak do tej pory najlepszym, którego kiedykolwiek używałam i to nie przesadzam! A kosztuje nie całe 10 zł! Jest to pewnie wszystkim bardzo dobrze znana rossmannowska Alterra. Ja mam wersję dodającą objętości z papają i bambusem. Ma przepiękny, cytrusowy zapach, a do tego naprawdę dobry skład. Nie zawiera SLSów, a dla mnie jest to najważniejsze. Może być stosowany przez wegan. Mimo tego całkiem nieźle się pieni. Moje włosy są po nim gładkie, sypie i przede wszystkim nie przyklapnięte. Jedyny minus dla mnie to jego mała pojemność, bo jest on dostępny w wersji tylko 50 lub 200ml. Muszę koniecznie sprawdzić, czy innej rodzaje tego szamponu też są takie ekstra. 


Odżywka, a właściwie jak sugeruje opakowanie - maska w sprayu którą poleciła mi Fryzjerka to Professional by Fama - 20 for you. Jest to produkt 20 w 1:
1.Naprawia uszkodzone włosy
2.Dogłębnie nawilża
3.Ułatwia rozczesywanie
4.Nawilża suche włosy
5.Kondycjonuje bez obciążenia
6.Zapobiega rozdwajaniu 
7.Chroni przed promieniowaniem UV
8.Chroni od ciepła
9.Nadaje miękkości i jedwabistości
10.Wygładza naskórek
11.Eliminuje efekt kręcenia
12.Zwiększa strukturę i objętość
13.Zwiększa połysk
14.Przedłuża utrzymanie się ułożenia
15.Przyspiesza wysuszanie 
16.Ułatwia użycie prostownicy i lokówki
17.Polepsza zachowanie koloru
18.Wyrównuje porowatość
19.Pachnie relaksująco
20.Zapewnia działania antystatyczne
To sugestie producenta, z którymi w większości się zgadzam, niektórych funkcji niestety nie miałam jak zauważyć, np. zapobiegania kręceniu, gdyż mam proste włosy. Jednak muszę przyznać, że naprawdę ułatwia rozczesywanie, nawilża, nadaje miękkości, lekko zwiększa objętość, włosy nie elektryzują się no i rzeczywiście ma przyjemny zapach. Pryska się ją na wilgotne umyte włosy, bądź już suche, jednak ja wybieram tą pierwszą opcję. Jej kosz to ok. 35 zł za 120 ml w sklepach fryzjerskich, więc całkiem sporo. Używam jej na razie od miesiąca, mam nadzieję, że będzie wydajna, bo jest naprawdę godna polecenia.


Trzeci produkt to olejek L'biotica Biovax - Eliksir wygładzająco-nawilżający, który poleciła mi przyjaciółka. Zawiera oleje - arganowy, makadamia oraz kokosowy. Nie zawiera parabenów i SLSów. Wsmarowuję go w suche już końcówki, nadaje im lekkość, ochronę oraz blask. Pachnie przepięknie, tak samo jak odżywki i maski tej firmy z olejem makadamia i kokosem. Kupiłam go w Hebe, ale nie pamiętam dokładnie ile kosztował, coś ok. 25 zł. 

Te trzy produkty naprawdę bardzo poprawiły wygląd moich włosów. Czuję, że nawet w dotyku są bardziej miękkie, nawilżone i przede wszystkim nie "przylizane", jak to było z nimi wcześniej. Myślę, że znalazłam w końcu swoje ideały do pielęgnacji włosów, chociaż wiem, że kosmetyki czasem trzeba też zmieniać. Jednak są to produkty, do których na pewno zawsze z miłą chęcią będę wracała.

P.S. Po raz kolejny przepraszam Was za jakość zdjęć, niestety na razie nie mam możliwości robić ich aparatem :( 

6 komentarzy:

  1. Ja polecam mgiełkę Radical Famrona ze skrzypem polnym. Jest w sprayu i nie obciąża włosów. Używam jej długo i nadal się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie znam żadnego z nich ..
    Pozdrawiam serdecznie:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzeba przetestować! Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Znam szampon jednak dla mnie były one zbyt mało wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak będzie u mnie, ale po takiej małej pojemności w sumie można się tego spodziewać.

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger