×

#MASECZKAADDICT: REIPINOL'A ROSE HYDRA BALANCE FACIAL MASK.


Tak jak wspominałam w poprzednim poście dziś ruszam z nową serią postów: Maseczkaaddict czyli maseczkowe uzależnienie :) W każdym wpisie będę opowiadała o jednej, przetestowanej przeze mnie maseczce - będą to głównie na twarz, ale także pod oczy czy do rąk lub stóp. Mam nadzieję, że taki typ postów przypadnie Wam do gustu podobnie jak Etykiety pod lupą. Chcę, aby na moim blogu były nie tylko podobne wpisy jak u innych dziewczyn, ale także coś zupełnie nowego, wymyślonego przeze mnie. Zapraszam do czytania!

Na pierwszy rzut leci dzisiaj maseczka firmy Reipinol'a. Jest to maska w płachcie relaksacyjna z wyciągiem z róży dla cery odwodnionej. Kupiłam ją na targach Beauty Forum&Spa. Pani doradziłam mi ją dla mojej suchej i wrażliwej skóry.


Zadaniem maski jest nawilżenie, łagodzenie podrażnień, ochrona przed nadmiernym parowaniem wody z naskórka. 


Włókno, z którego wykonana jest maseczka pokryte jest substancjami aktywnymi, w tym właśnie ekstraktem z róży. Aby nałożyć ją na twarz musimy najpierw odkleić specjalny papier chroniący produkt przed wyschnięciem. 


Moje odczucia
Maska bardzo dobrze nawilża twarz. Jest rozjaśniona i wygładzona. Niestety w czasie stosowania maseczki (było to ok.15 minut) czułam lekkie swędzenie, co raczej nie powinno się dziać. Być może jest ona nasączona zbyt dużą ilością substancji, które w rezultacie niezbyt polubiły się z moją cerą. 

Generalnie z efektu, jaki uzyskałam po jej zastosowaniu byłam zadowolona, jednak przez to swędzenie raczej do niej nie powrócę. 
Jej cena to ok. 9zł 

Używałyście tej maski? A może chcecie, abym specjalnie o jakiejś napisała?

20 komentarzy:

  1. Nie używałam :) ale kusząco wygląda:)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nawet nie widziałam jej wcześniej :P. Szkoda tego swędzenia, obawiam się, że u mnie mogłoby się skończyć gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej maseczce. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jej nigdy jeszcze, szkoda, że powoduje efekt szczypania chyba się na nią nie skuszę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że nawilżała. Szkoda, że powodowała swędzenie, nie lubię tego uczucia. A maskę pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam bardzo wrażliwą skórę, więc to swędzenie mogłoby mi mocno przeszkadzać :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Przetestuj Lomilomi U mnie się świetnie sprawdziła a ciekawa jestem czy u kogoś też się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknę na nie, a jakąś konkretną masz na myśli ?:)

      Usuń
  8. Ja pierwszy raz widzę tą maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam tego i nie znam :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzeniaa.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie używałam i ogólnie nie lubię masek tego typu, sama w sumie nawet nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są, nie musisz się bawić w zmywanie ich :D

      Usuń
  11. Dowiaduje się dopiero teraz o tym produkcie :)

    Zapraszam :*
    Mój blog
    <--- Odwdzięczam się za każdą obserwacje --->
    (Tylko nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga
    w komentarzu na moim blogu)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że swędziała :/
    Ale ogólnie maseczki w płachcie lubię, ale tylko te nawilżające, oczyszczającym bardziej ufam w wersji tradycyjnej ;)

    P.S interesowałaby mnie recenzja jakiejś fajnej maseczki do dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale wygląda ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że jednak się u Ciebie nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam tej maski, ale coraz bardziej ciekawią mnie te w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger