×

#MASECZKAADDICT: ZIAJA MASECZKA OGÓREK MIĘTA PAPAINA ENZYMATYCZNA Z MIKROGRANULKAMI


Dziś kolejny post z nowej serii maseczkowej. Tym razem z naszej polskiej Ziaji. Maseczki tej firmy bardzo sobie chwalę, ta chyba nie należy do najbardziej popularnych. Jak sprawdziła się u mnie? Czytajcie dalej :)


Maseczka jest w formie żelowej, z enzymatycznymi drobinkami. Ma piękny, orzeźwiający zapach. Moim zdaniem skóra po niej jest dobrze odświeżona, nawilżona i rozjaśniona. Bardzo polubią ją dziewczyny z suchą cerą. 


Nakładałam ją pędzelkiem z Avonu Planet Spa. Nie wiem, czy jest dostępny jeszcze w sprzedaży, ale świetnie się sprawdza do tego celu. 


Produkt ten pełni rolę jednocześnie delikatnego peelingu do twarzy oraz maski.

Znacie tą maseczkę? 

13 komentarzy:

  1. Nie znam jej, ale mam wrażenie, że u mnie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię różnego rodzaju maseczki, te z Ziaji najbardziej, często ich używam :) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej wersji, ale kiedyś często sięgałam po maseczki Ziajki i bardzo dobrze je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale patrząc na Twój pędzelek przypomniało mi się , że sama muszę sobie taki kupić ;0

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię maseczki Ziaji :) najbardziej chyba glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam podobny pędzelek do nakładania maseczek ;p nie znam jeszcze akurat tej ale uwielbiam maseczki więc chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej maseczki, ale osobiście unikam produktów z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger