×

#MASECZKAADDICT: BIELENDA - GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCA MASECZKA PEEL-OFF


Dzisiaj mam dla Was recenzję jednej z moich ulubionych maseczek, a mianowicie Bielendy - Głęboko nawilżającej maseczki peel-off dla każdego rodzaju cery. Była to moja pierwsza maseczka tego typu. Chcecie wiedzieć o niej więcej? Zapraszam do czytania!


Od producenta
Żelowa konsystencja maseczki szybko wysycha na skórze tworząc hydroplastyczną warstwę idealnie dopasowującą się do kształtu twarzy. Dzięki działaniu PEEL-OFF skóra zostaje profesjonalnie i głęboko oczyszczona, martwe komórki naskórka usunięte, a pory mniej widoczne. Maseczka głęboko nawilża, rewitalizuje i wzmacnia skórę, poprawia jej kondycję oraz koloryt, opóźnia powstawanie zmarszczek. Usuwa widoczne na twarzy ślady zmęczenia i stresu, przywracając skórze witalność i blask. ULTRA AQUA COMPLEX, HYDROMANIL oraz technologia PEEL-OFFpozwalają na osiągnięcie spektakularnego rezultatu, już po jednym zastosowaniu.

Moja opinia
Produkt podzielony jest na dwa opakowania, dzięki czemu wystarczy nam na dwie aplikacje. Ma konsystencję żelową - daje uczucie lekkiego chłodzenia, co moim zdaniem jest bardzo fajne! Kompletnie przezroczysta.
Po nałożeniu na twarz szybko zasycha, tworząc powłoczkę, którą po 15 minutach zrywamy. 
Niestety ciężko jest zerwać ją w jednym kawałku. Uważam, że maski tego typu są ekstra, bo nie musimy się bawić w żadne zmywanie. 
Moja skóra stała się po niej bardziej nawilżona, gładka, jędrna i rozświetlona. 
Dla mnie bomba! 

Lubicie maseczki peel-off? 

52 komentarze:

  1. Lubię takie aplikacje, niestety czasami tez mis ie nie zrywa całość tylko kawałkami odrywam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nigdy nie wychodzi w jednym kawałku :D

      Usuń
  2. W takim razie czuję się zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej akurat jeszcze nie miałam ;) Ale Bielenda lubi zaskakiwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie maski, a szczególnie je odrywać :P Nie wiem czy to jakieś zboczenie czy coś :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak będę potrzebowała nawilżenia to na pewno po nią sięgnę ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy moment z tymi maseczkami jest kiedy je zrywam! :))

    Kochana mogę prosić o kliki TUTAJ? Będę wdzięczna :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jeszcze nie miałam maseczek Bielendy. Ostatnio rzadko sięgam po saszetkowe produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przetestować, są naprawdę dobre :)

      Usuń
  8. moja ulubiona maseczka ;D zużyłam już trzy saszetki :) a mam w zapasie jeszcze kilka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczki do zmywania to koszmar, na tą się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie przepadam za maseczkami do zmywania bo za dużo roboty, chociaż miałam takich najwięcej ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zdarza często takich używać, ale zdecydowanie wolę te bez zmywania :D

      Usuń
  11. Lubię tego rodzaju maseczki, jednak ostatnio mam jakiegoś pecha i trafiam na takie, które kompletnie się u mnie nie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe czy ma działanie długofalowe czy tylko natychmiastowe na chwilę... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę na pewno nie, ale wiadomo, że nie jest też to efekt na cały dzień, czego oczekiwać od maseczki za nie całe 3 złote :)

      Usuń
  13. Maseczki peel-of to moje ulubione, tej jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię maski peel off alw tutaj stawiam bardziej na te oczyszczające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie aż tak bardzo oczyszczenia nie potrzebuję :)

      Usuń
  15. Nie znam jej, ale też ostatnio częściej używam robionych własnoręcznie masek niż gotowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robione samemu wiadomo, że najlepsze! :)

      Usuń
  16. Miałam ja i bardzo ją lubię swietna jest ;)
    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/11/nowosc-od-oillan-seria-intima-mama.html

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mam problem z ich ściąganiem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Mi się jakoś udaje w max. 3 kawałkach spokojnie :D

      Usuń
  18. Zaczęłam używać jednej maseczki peel off, ale jeszcze nie bardzo umiem ją ściągać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam ostatnią jakąs, ale jeszcze nie miałam okazji z niej skorzystać ;)
    Ale ta wygląda super;) i jest dla mnie bo potrzebuje nawilżenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja również bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze mówiąc nigdy nie miałam kosmetyków od Bielendy ;) Szkoda, że nie da się zerwać całej od razu, ale jednak najważniejsze jest działanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie nie przepadam za ich kosmetykami, ale maseczki mają naprawdę dobre :)

      Usuń
  22. Z peel off jest najwięcej frajdy!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Może kiedyś ją wypróbuję, skoro jest taka fajna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, tym bardziej, że nie jest droga :)

      Usuń
  24. Lubię, bo są wygodne i skuteczne zarazem :) Kiedyś miałam taką hardcorową, bodajże z Avonu - prawie mi depilację robiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałć, ta jest delikatna na szczęście :D

      Usuń
  25. Wstyd się przyznać, ale nie stosowałam jeszcze takiej maski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie nadrabiaj! :D

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger