×

Etykiety pod lupą: Ziaja ulga - peeling enzymatyczny


Dawno nie było postu z serii "etykiety pod lupą", dlatego dzisiaj zapraszam na wpis z analizą składu peelingu enzymatycznego od Ziaji z serii ulga, czyli dla cery wrażliwej. 


CO TAM SIEDZI?
Aqua(water) - woda
Glycerin(gliceryna) - substancja długotrwale nawilżająca, ma działanie regenerujące i łagodzące
Polysorbate 20 - emulgator otrzymywany z oleju kokosowego, dobrze tolerowany przez skórę
Ricinus Communis (Castor) Seed Oil(olej rycynowy) - ma działanie łagodzące, ochronne, nawilżające, przyspiesza gojenie 
Allantoin(alantoina) - pochodna mocznika, działa regenerująco i nawilżająco, łagodzi, bardzo delikatna dla skóry dorosłych i dzieci, polecana dla osób z AZS
Panthenol(pantenol) - prowitamina B5, działa łagodząco i nawilżająco
Papain Laminaria Ochroleuca Extract(ekstrakt z papainy) - papaina to enzym, który występuje w niedojrzałych owocach papai, ma właściwości rozjaśniające, redukujące przebarwienia. Dodawana do produktów złuszczających 
Caprylic/Capric Triglyceride - składnik pozyskiwany z oleju kokosowego, emulgator. W stężeniu do 4% jest bezpieczny nawet dla alergików 
Propylene Glycol - rozpuszczalnik, może wysuszać skórę, drażniący 
Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract(ekstrakt z lukrecji) - przeciwutleniacz, ma działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne, antyalergiczne 
Carbomer - zagęstnik, może wywoływać stan zapalny
Glyceryl Caprylate - emulgator, ma działanie komedogenne 
Methylparaben - konserwant
Diazolidinyl Urea - konserwant, toksyczny, może powodować zapalenie skóry
Ethylparaben - konserwant
Sodium Hydroxide(wodorotlenek sodu) - regulator pH, może spowodować utratę wzroku

No cóż, zapowiadało się całkiem dobrze. 

Jeżeli szukacie dobrego peelingu enzymatycznego zdecydowanie polecam czarne mydło, np. to z Nacomi o którym możecie poczytać tutaj

Zachęcam także do proponowania produktów, o których mam napisać w "etykietach pod lupą", bo przecież to wszystko dla Was :)

89 komentarzy:

  1. Ja bez czytania wiem, że Ziaja ma beznadziejne składy-w kremach króluje parafina:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat parafina nie jest substancją szkodliwą, wbrew głupotom, jakie można znaleźć w internecie :)

      Usuń
    2. Nie jest, ale ja mam większe zaufanie np. do masła shea czy kakaowego niż do parafiny

      Usuń
    3. Ja nie to, że mam większe zaufanie, ale wolę wybrać inne składniki ;)

      Usuń
  2. Teraz używam pasty peelingującej z Ziaji i jest ciekawa i nie czyni krzywdy na mojej biednej skórze. Jednak ten produkt, który opisujesz nie zachęca mnie do zakupu. 100 lat temu kupowałam Ziaję w takich tubkach i źle ją wspominam i chyba mam awersję :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze a ja bardzo lubiłam kosmetyki zaiaja..Ech...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie popisali się z niektórymi składnikami.. Bardzo fajny jest peeling enzymatyczny z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, niestety ma na początku w składzie olej migdałowy, a ja mam uczulenie, więc trochę się boję :(

      Usuń
  5. Ja kosmetyki Ziaja lubię i mi nie szkodzą :) nie wszystkie ich produkty mają słaby skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie chodzi o to, że coś Ci szkodzi już teraz. Kiedyś po kilku czy kilkudziesięciu latach organizm Ci się odwdzięczy za to, jak go traktowałaś :)

      Usuń
    2. Z pewnością tak. Ale tak jak mówię nie wszystkie ich produkty mają słaby skład :)

      Usuń
  6. Ja wolę właśnie czarne mydło lub peeling eznymatyczny ze sklepu z półproduktami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale nie spodziewałam się takiego składu. Ogólnie, Ziaji nie używam za bardzo. Jedynie seria z liści manuka była ok, ale tylko na początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tą serią z liści manuka strasznie są zdania podzielone :D

      Usuń
  8. Super blog! Zdecydowanie zostanę na dłużej! Obserwuję :))
    http://beciaem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czytać analizy składu, nie sądziłam, że w tym peelingu będzie aż tyle potencjalnie szkodliwych substancji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, często sobie nie zdajemy sprawy z tego, co używamy :)

      Usuń
  10. Jak zaczynałam blogować to jeden z pierwszych wpisów dotyczył tego peelingu - lubiłam go, ale teraz znam o wiele lepsze "enzymki" ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak właśnie jest, z czasem zagłębiamy się w tym wszystkim i szukamy co raz to lepszych produktów :D

      Usuń
  11. Rzadko kiedy sięgam po peelingi enzymatyczne. Jednaka jeśli kiedyś się to zmieni to odpuszczę sobie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie używałam peelingu enzymatycznego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta ostatnia substancja na czerwono mnie przeraziła. Nie wiem czy było, a jak nie to może przeanalizuj skład peelingu enzymatycznego z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było, w takim razie przeanalizuję :)

      Usuń
  14. Najlepiej kupić peeling enzymatyczny w proszku i samej sobie zmieszać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja się tak na maksa nie znam na skąłdach, że zazdroszcze każdmeu który tak ;) ale akurta peellingów enzymatycznych nie lubię, wolę zdzieraki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mogę używać zdzieraków, bo mam zbyt wrażliwą cerę :) Dlatego pozostają mi tylko peelingi enzymatyczne.

      Usuń
  16. Ziaja ulga - jak to fajnie brzmi :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam go, ale nigdy nie sięgam po peelingi enzymatyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym bądź razie lepiej go unikać :)

      Usuń
  18. Bardzo dobry wpis :) Raczej się nie skuszę na ten peeling

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda że tak słabo wypadło ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam wrażenie, że ten skład jest całkiem niezły jak na Ziaję :P Chociaż wiadomo, że słabizna i lepiej omijać szerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. U mnie się fajnie sprawdzał, ale jak nie byłam jeszcze świadoma tego, co nakładam na twarz :D

      Usuń
  22. O mamuniu, a przecież wszyscy tak zachwalają sobie te produkty :o
    Pora wpadać tu znacznie częściej by być na bieżąco co warto kupować, a co stanowczo odpuścić !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że post przypadł Ci do gustu :)

      Usuń
  23. Myślałam raz nad tym peelingiem, ale patrząc na skład dobrze, że się nie zdecydowałam. Tak w ogóle to uwielbiam takie wpisy z analizą składów. Oby takich więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skład pozostawia sporo do życzenia ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś ten peeling. Dobry produkt w bardzo atrakcyjnej cenie :)Chyba jest o nim nawet wpis na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na pewno więcej go nie użyję ;)

      Usuń
  26. Nie testowałam nigdy :)
    Zapraszam-Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię ziaję ale ten skład jest średni ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym powiedziała, że nawet słaby :/

      Usuń
  28. Ja często używam kosmetyków Ziaja, ale peeling enzymatyczny jest mi obcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lepiej uważaj co tam w nich siedzi :)

      Usuń
  29. Nigdy nie kupowałam tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ciekawy post :) Nigdy nie stosowałam tego produktu i raczej po niego nie sięgnę...

    OdpowiedzUsuń
  31. Z Ziaji nie miałam żadnego peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja zniecheciłam się do ziaji kiedy moja córka dostała uczulenia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Prowadzisz ciekawego bloga.Mam nadzieję , że jeszcze wiele osiągniesz, trzymam za Ciebie kciuki piękna <3

    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. a już miałam nadzieje, że to będzie dobry kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam w sobie jak go używałam nie zrobił mi krzywdy, ale przez skład na pewno więcej u mnie nie zagości.

      Usuń
  35. ogółęm lubie ziajke ale zauważyłam, że dobrze działa, a nagle bum zatyka ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak naprawdę najważniejsze jest 5 pierwszych składników, ponieważ jest ich najwięcej i to po nich oceniamy skuteczność produktu, aczkolwiek są kosmetyki, które nawet w dalszym składzie nie mają tylu negatywnych składników ;) buziaki kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tutaj akurat nie do końca się zgadzam, bo mnie często uczulają produkty, które niby na końcu składu mają alergeny, więc coś w tym musi być :)

      Usuń
  37. Ten peeling to tragedia :D Miałam z nim styczność zanim jeszcze zaczęłam czytać składy. Nazwanie go "Ulga, do cery wrażliwej" to podły żart. Podrażnienie, pieczenie i zwiększone złuszczanie naskórka. Jako wrażliwiec odradzam całym sercem :D Aczkolwiek produkty Ziaji, te "nietwarzowe" choć nie szczycą się pięknym składem nigdy mi jeszcze nie zaszkodziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja tak samo używałam go nie mając jeszcze pojęcia o składach :) Mi nie zrobił nic złego, ale mimo wszystko..te do ciała też u mnie dużo lepiej się sprawdzają ;)

      Usuń
  38. Miałam ten produkt, ale okazał się bublem. Z Ziaji obecnie używam kremu kozie mleko i jako jedyny nie spowodował u mnie wysypu.

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak to jest z tymi składami...:(
    Ja kupiłam dlatego peeling enzymatyczny z bromelainą w proszku i na razie mi całkiem odpowiada :)
    Jak skończę to może skuszę na to czarne mydło od Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger