×

Alergia na produkty spożywcze, a używanie kosmetyków

 Jak pewnie wiecie jestem tą "szczęściarą", która ma nietolerancje pokarmowe, m.in. na gluten, mleko czy orzechy. Dużo osób w takim razie na pewno się zastanawia, jak to jest z używaniem kosmetyków w takim wypadku. Czy odmawiam sobie produktów, w których znajdują się nietolerowane przeze mnie składniki? Już wyjaśniam! 
 W kosmetykach może uczulić nas tak naprawdę wszystko. Nie wierzę w teorię, że produkty hipoalergiczne są w pełni bezpieczne dla alergików. Każdy organizm jest inny i każdy może zareagować inaczej. Dlatego napiszę Wam, jak to wygląda z mojego doświadczenia.
 Na początku bałam się używać produktów, gdzie w składzie zobaczyłam np. olej migdałowy czy pszenicę. Czasem zdarzało się tak, że mimo dokładnego czytania składu jakoś przeoczyłam substancję, której teoretycznie nie powinnam używać. Tak było m.in. z lipowym płynem micelarnym Sylveco, który w swoim składzie posiada proteiny owsa. Inny - oliwka dla dzieci Hipp, która zawiera olej ze słodkich migdałów
 Czy którykolwiek z tych produktów spowodował u mnie jakiekolwiek objawy? NIE! Co więcej, olej ze słodkich migdałów bardzo często przewija się w kosmetykach naturalnych i jest wysoko w składzie. Nigdy nie zauważyłam żadnego podrażnienia, wysypki, świądu czy chociażby problemów ze strony układu oddechowego. 
 Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy każdy alergik ma tak samo, jak ja. Oczywiście dla bezpieczeństwa staram się mimo wszystko ograniczać te alergeny w kosmetykach, ale skoro nie zauważyłam żadnych niepożądanych objawów w tych konkretnych produktach to wiem, że mogę ich spokojnie używać w przyszłości. 
 Trzeba po prostu samemu próbować i jeżeli cokolwiek będzie się działo - natychmiast zaprzestać używania kosmetyku! 

Dzisiaj tak mnie wzięło na krótki pogadankowy post, bo może akurat ktoś ma podobny problem :) A Wy jakie macie stanowisko w tej sprawie? 

42 komentarze:

  1. Ja mam nietolerancję mleka, a także alergię na pyłki traw, zbóż na sierść kota i całą długą listę, ale odpukać! Ostatnio mało co mi dokucza, nawet znoszę mizianie moich sierściuchów :) Z kosmetykami jednak różnie bywa, nie znasz dnia ani godziny. Tak samo jak na leki, w każdym momencie można się na coś uczulić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na szczęście nie powinnam jeść tylko mleka i kakao ( mam nadzieję, że tylko ) natomiast w kosmetykach mi służą. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako tako nie mam nietolerancji pokarmowych a uczulają mnie kosmetyki. Pewnie działa to i w drugą stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale chodzi mi tutaj o konkretne przykłady składników, których nie mogę jeść, a w kosmetykach mi nie szkodzą ;)

      Usuń
  4. Ja akurat nie mam alergi :) jedynie metal który zawiera nikel i jad osy :P więc większość kosmetyków i produktów spożywczych mi służą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam alergii na nic :) Nic mnie nie uczuliło jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego co wiem to moja koleżanka chora na celiakię nie używa żadnych kosmetyków z glutenem, nawet jak proteiny owsa itd. są daleko w składzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie celiakia to alergia na gluten, dlatego tutaj trzeba bardziej uważać, niż przy nietolerancji, którą mam np. ja ;) Ale i w jednym i w drugim przypadku różnie bywa.

      Usuń
  7. Przydatny post, zwięźle i na temat :) Jak zrobię sobie w końcu testy na nietolerancje pokarmowe to też porównam, czy coś na co mam alergię jako na pokarm, również będzie mnie uczulać nakładane na skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja raczej nie mam alergii na nic, wszystko mi służy póki co :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja alergii właściwie nie mam. Pare razy podejrzewałam, ale w badaniach nic się nie potwierdziło:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szcześćie nie jeestem alergikiem i nie mam uczuleń ( pół życia przekonana byłam że jestem uczulona na pomidory, ale okazało się że nie na nie a na opryski ! )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieźle, często też tak właśnie bywa ;)

      Usuń
  11. Na szczęście, nie mam takich problemów, alergiczką nie jestem. Sądzę jednak, że to świetnie, że uświadamiasz ludzi i poruszasz takie tematy. Chociaż cera i organizm nigdy nie wiadomo jak zareagują na dany produkt. Niektórzy żyją w przekonaniu, że nic ich nie uczula, a tu coś może zaskoczyć. Wiadomo ze wszystkim powinniśmy uważać, ale też nie przesadzać :)
    Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mimo wszystko każdy powinien uważać z tym co stosuje :)

      Usuń
  12. Nietolerancja pokarmowa i alergia to nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym doskonale ;) Miałam tutaj na myśli jedno i drugie, ale wiadomo, że przy alergii jest znaczne większe prawdopodobieństwo, że jednak coś uczuli także w kosmetykach. Piszę tylko na podstawie swoich doświadczeń, u każdego wygląda to inaczej na pewno ;)

      Usuń
  13. Ja na szczęście nie mam alergii na produkty spożywcze, ale często zdarzają mi się wysypki po kosmetykach i olejkach, cóż taka moja uroda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takie kwiatki to u każdego się zdarzają :)

      Usuń
  14. Mam alergię na nikiel i kalafonię, więc zwracam uwagę na skład kosmetyków pod tym względem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobrze, lepiej zapobiegać :)

      Usuń
  15. Ja na szczęście nie mam takiego problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie masz się z czego cieszyć :D

      Usuń
  16. Najlepiej właśnie przetestować na swojej skórze. Mnie ostatnio bardzo zapychał podkład z Avonu i też musiałam powoli dojść do tego, co tak działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, każda skóra i organizm reagują inaczej :)

      Usuń
  17. To tak jak jak ja. Jestem uczulona na wiele drzew, owoców i jeśli spotykam któryś taki składnik jestem ostrożna. Czasami po takim produkcie pojawi się jakaś wysypka, a czasami kompletnie nic. Więc nie mam pojęcia od czego to zależy. Tak jak piszesz, każdy ma inny organizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, różnie z tym bywa, ale mimo wszystko warto uważać!

      Usuń
  18. oj jakim ja jestem alergikiem :/ połowa proszków i płynów do prania mnie uczula...ja za długo poleze na sloncu to mam wysypke na udach - zawsze od wenetrznej strony ud, mam skaze białkową, a wiosną nie rozstaję sięz tabletkami na kichanie:) ale z kosmetykow kolorowych praktycznie nic mnie nie uczula, natomiast nie zapomne jak mnie załatwiło mydło J&J dla dzieci....tragedia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jestem strasznym alergikiem jeżeli chodzi o jedzenie, a w produktach chemicznych różnie to bywa. Ojjj, to niefajnie :(

      Usuń
  19. Ja jestem uczulona na siemię lniane. I w życiu nie użyje nic co ma to w składzie. Boję się potwornie. Już przechodziłam męki kilka razy :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam żadnych alergii pokarmowych. Jedyna alergia to na pyłki, kiedy kwitną owocowe drzewa. Co do kosmetyków używam wszystkiego i nigdy nie pojawił się żaden problem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo interesujący wpis. Myślałam, że jak ktoś ma nietolerancje pokarmowe to również skóra się buntuje przeciwko takim kosmetykom, które mają w składzie niepożądane substancje, a tu proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam pewna, że tak będzie, ale cieszę się, że jest tak jak jest ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger