×

Zużycia kwietnia 2017

yope, anabelle minerals, urtekram -  zużycia kwietnia 2017
Lubię pisać posty, w których pokazuję zużyte produkty, bo mogę sobie podsumować co fajnego mi się sprawdziło, a do czego na pewno już nie wrócę. W ubiegłym miesiącu udało mi się wykończyć trochę kolorówki, ale i standardowo sporo kosmetyków do pielęgnacji.


lovingeco, urtekram, isana - zużycia kwietnia 2017
Lovingeco naturalna galaretka do demakijażu twarzy i oczu - Fajny, delikatny produkt. Bardzo dobrze zmywa makijaż nie podrażniając przy tym nawet bardzo wrażliwej skóry. Jestem na tak! Recenzja tutaj.
Urtekram pasta do zębów bez fluoru eukaliptusowa - Nie przypadła mi go gustu, miałam wrażenie, że zęby nie są po niej dobrze oczyszczona i nie było tego specyficznego uczucia odświeżenia oddechu. Bezapelacyjnie wolę lavere.
Isana krem do depilacji - Tego produktu chyba nie muszę przedstawiać, najlepszy krem do depilacji, jaki miałam, dodatkowo z dobrym składem, czego chcieć więcej!

anabelle minerals, zao makeup, lovely, bourjois - zużycia kwietnia 2017
Annabelle minerals podkład mineralny kryjący w kolorze natural fairest i próbka podkładu rozświetlającego w tym samym kolorze - Sama nie wiem, dlaczego do tej pory podkłady annabelle nie doczekały się u mnie recenzji. Teraz testuję kilka kosmetyków, więc na pewno wpis się pojawi. Był to mój pierwszy mineralny podkład i naprawdę go lubię. Wersja kryjąca kryje bardzo dobrze, natomiast rozświetlająca zostawia efekt zdrowej, rozpromienionej skóry. To doby kosmetyk na rozpoczęcie przygody z minerałami, bo jest łatwy w aplikacji.
Zao makeup eyeliner w kolorze brązowym - To najlepszy eyeliner, jaki kiedykolwiek miałam. Bardzo trwały, o intensywnym kolorze i pędzelku o idealnej trwałości. Łatwo nim namalować precyzyjną kreskę. W dodatku ma piękne, bambusowe opakowanie i cudowny skład. W najbliższym czasie mam zamiar zaopatrzyć się w kolejny i inne kosmetyki tej firmy. Naprawdę są godne uwagi!
Lovely tusz do rzęs curling pump up mascara - Niestety nie mogłam znaleźć składu tego tuszu, podejrzewam, że nie powala, ale mimo wszystko bardzo go lubię, bo jest tani i ładnie wygląda na rzęsach. Myślę, że ze zwykłych tuszy w pełni nie zrezygnuję, bo niestety te naturalne nie dają takiego efektu, jaki by mnie satysfakcjonował. Póki co chyba będę szukać drogeryjnego z w miarę dobrym składem.
Bourjois volume reveal mascara - Kolejna drogeryjna mascara, która skończyła mi się w tym samym czasie. To, co było dla mnie największym ułatwieniem to dołączone do opakowania lusterko. Poza tym tusz dobrze wydłużał i nie obsypywał się. Tutaj pisałam jego recenzję.

nacomi, ecolab - zużycia kwietnia 2017
Nacomi organiczny olej kokosowy w postaci jedwabistego kremu - Genialny kosmetyk o konsystencji delikatnego masła. Bardzo dobrze nawilża i szybko się wchłania. Ogromnym plusem jest to, że można go stosować zarówno do ciała, jak i na twarz, chociaż do cer tłustych bym nie polecała, bo olej kokosowy może je zapchać. W każdym bądź razie gorąco polecam. Jego recenzje przeczytacie tutaj.
Ecolab peeling kawowy do twarzy i ciała - Lubię kawowe scruby, pięknie pachną, ale trzeba się liczyć potem z czyszczeniem prysznica bądź wanny. Poprawia koloryt, pomaga w ujędrnianiu, ale niestety słabo nawilża. Nie używałam go do twarzy, bo moja cera jest zbyt wrażliwa, ale do ciała bardzo przyjemnie się stosuje. Chętnie jeszcze kiedyś do niego wrócę.

pierre rene - zużycia kwietnia 2017
Pierre rene lakier hybrydowy w kolorze 09 antique rose - Śmieszna sytuacja, chciałam sobie nim ostatnio pomalować paznokcie, a on tak jakby po prostu skamieniał! Być może dlatego, że był ważny tylko 6 miesięcy od otwarcia, ale nie oszukujmy się, często miewałam lakiery długo po terminie i nic się z nimi nie działo. W każdym bądź razie kolor był piękny, dobrze mi się go aplikowało i nie było problemu z trwałością.

yope, alterra, professional by fama - zużycia kwietnia 2017
Yope mydło kuchenne miód i bergamotka - Kuchenne, ale kto zabroni mi go używać w łazience? Tak też właśnie było. Jak krem nie przypadł mi do gustu, tak mydła uwielbiam. Jedyne jakie do tej pory miałam, które nie przesuszają mi rąk(no dobra, teraz poznałam moc mydeł w kostce z dużą ilością olei w składzie, więc od Yope chwilowa przerwa). Piękny zapach i super działanie. Takie mydło wystarcza mi średnio na 1-1,5 miesiąca, w zależności jak często jeżdżę do Zamościa.
Alterra płyn do demakijażu oczu z wit.E i ekstraktem z żurawiny - Oj, jak ja się z nim nie polubiłam. Przede wszystkim rozczarowaniem dla mnie było to, że nie jest płynem, a mleczkiem, których ja wręcz nienawidzę. Podrażniał oczy, w dodatku słabo radził sobie z demakijażem. Zresztą obsmarowałam go trochę tutaj.
Professional by fama odżywka w sprayu do włosów 20w1 - W tamtym roku poleciła mi ją fryzjerka. Może nie ma najlepszego składu, ale moje włosy naprawdę się z nią lubią. Zresztą kupowałam ją jeszcze wtedy nie zwracając uwagi na składniki, a chciałam już ją skończyć. Podejrzewam, że pewnie znajdę coś o podobnym działaniu w ekodrogeriach, a może Wy coś fajnego znacie?

vianek, tiande, lily lolo - zużycia kwietnia 2017
TianDe maska do twarzy "nieszpulka"- Kupowałam ją na poprzedniej edycji ekocudów, nie będąc jeszcze wtedy do końca świadoma tego, co wkładam do koszyka. Pomyślałam, że na pewno wszystkie firmy na targach mają dobre składy i nie czytając wzięłam. Jakie było moje rozczarowanie, jak zobaczyłam jej skład. Ma sporo składników, które mi się nie podobają, ale mówiłam Wam już kiedyś, że nawet jak zużyję gorszą maskę raz na jakiś czas, to przecież nic mi się nie stanie. Ta jednak nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, nie widziałam żadnych efektów jej używania.
Vianek próbka łagodzącego kremu do twarzy na noc - Bardzo mi się spodobał, momentalnie ukoił moja podrażnioną, wrażliwą skórę. Stała  się mniej czerwona i dobrze nawilżona. Myślę, że kiedyś kupię pełnowymiarowe opakowanie.
Vianek wzmacniająca maseczka do twarzy do cery naczyniowej - Świetnie, że firma wprowadziła takie saszetkowe maseczki, bardzo je lubię. Ta zawiera czerwoną glinkę, zmniejsza zaczerwienienia, nawilża i uspokaja skórę. To moje pierwsze, ale na pewno nie ostatnie opakowanie.
Lily lolo próbka kremu BB w kolorze fair - Produkt ten w moim odczuciu nie ma żadnego krycia, ale ładnie wyrównuje koloryt. Solo dla mnie się nie nadaje, bo mam za dużo przebarwień i drobne naczynka, ale bardzo dobrze komponuje się z podkładem, sprawia, że jest bardziej trwały i po prostu ładniej wygląda. Dlatego na pewno pokuszę się o jego kupno.

Chciałam Wam trochę więcej napisać o każdym produkcie, więc pewnie ten post będzie troszkę dłuższy. Jednak mam wrażenie, że tych produktów nie ma jakoś bardzo dużo w tym miesiącu. A jak Wasze denka?
P.S. Pytanie za 100 punktów! Jaki produkt nie pojawił się w kwietniowym denku? :D Podpowiem, że jest prawie w każdym!
Przygotowuję dla Was cały czas wpis o filtrach, ale nie jest to prosty temat, więc musicie dać mi jeszcze chwilę. Jak dobrze pójdzie, to być może pojawi się w przyszłym tygodniu ;)

Pamiętacie o rozdaniu? Kto jeszcze nie wziął udziału to zachęcam, bo nagroda fajna!
Buziaki!

71 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe denko, dużo zużyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ten krem do depilacji zupełnie się nie sprawdził. W tym zakresie wierna jestem Bielendzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie z kolei Bielenda bardzo podrażnia :D

      Usuń
  3. Ja się przekonałem do mleczek dzięki marce Esthederm ale i tak zawssze przemwam płynem micelarnym żeby nie było żadnej warstwy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o twarz to nie mam nic do mleczek, ale oczy zdecydowanie nie!

      Usuń
  4. Szkoda, że produkt Alterra się nie sprawdził... Lubię tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię, ale to dla mnie totalny bubel :D

      Usuń
  5. Sporo zużyłaś . Szkoda że Alterra się nie sprawdziła ale jak widzę sporo produktów przypadło Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dużo tutaj fajnych produktów :)

      Usuń
  6. Nie takie małe to denko;) Niestety nie znam żadnego z produktów, ale zaciekawił mnie ten scrub, polubiłam kilka produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne mają kosmetyki, ja teraz poluję na piankę do mycia twarzy od nich :D

      Usuń
  7. Uwielbiam peelingi kawowe, ten z EcoLab też mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, chociaż jak dla mnie szału nie robi :D

      Usuń
  8. Wow ale dużo kosmetyków zużyłaś :) ja ostatni jakoś zarzuciłam denka, może do nich wrócę, bo to zawsze mobilizuje do zużywania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało zdecydowanie więcej :D Ja lubię robić denka i potem wracać do tych wpisów, bo sobie przypominam, co fajnego miałam :D

      Usuń
  9. Jedynie kilka pozycji znam :P. U mnie Lovely odniosła porażkę i nie rozumiem fenomenu tej maskary. Na drugim biegunie jest natomiast Yope, a chętnie bym poznała kawowy scrub :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, nie każdemu pasuje :D Dla mnie jak za taką cenę jest naprawdę spoko, ale wiadomo, nie jest to najlepsza mascara na świecie :D

      Usuń
  10. Ta maska z TianDe wygląda bardzo kusząco :) Sporo tych zużyć, wiele w tych produktów to dla mnie nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że działanie i skład są gorsze ;)

      Usuń
  11. kiedyś miałam ochotę kupić peeling kawowy ale zniechęca mnie ze brudzą wannę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, czasami warto dla takiego relaksu :D Ten akurat aż tak bardzo ciężko się nie zmywa :)

      Usuń
  12. Chętnie wypróbuję te kawowy peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To masełko z Nacomi widzę ostatnio wszędzie, to chyba znak ;) Bardzo mnie kusi, bo uwielbiam zapach kokosa.
    Widzę, że myślisz podobnie jak ja o peelingach kawowych. Działanie, zapach i efekt po nich jest jedyny w swoim rodzaju, natomiast to, że trzeba po nich odgruzowywać łazienkę skutecznie mnie do nich zniechęca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne jest i nie drogie :D Haha dokładnie, ale czasem można sobie pozwolić :D

      Usuń
  14. Ja dopiero niedawno poznałam mydło Yope, ale jestem zachwycona - wybrałam goździka i sprawdza się cudnie. Nawet po najbardziej śmierdzącym gotowaniu :P

    Peeling Ecolab mam i właśnie muszę mu recenzję porównawczą zrobić, a w podkładach Anabelle się zakochałam, właśnie zużyłam opakowanie i już mam w koszyku następne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei goździkowego nie miałam jeszcze :D O, to chętnie poczytam :) U mnie też jest kolejne opakowanie :D

      Usuń
  15. Sporo tego, niestety znam tylko kilka produktów z tej listy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie warto poznać też inne :D

      Usuń
  16. No a ja nie znam wcale tego kremu do depilacji od Isany :D Obiecuję sobie że przyjrzę się bliżej Isanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie w ogóle Alterra się nie sprawdza... czy to w pielęgnacji włosów czy twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, u mnie zazwyczaj dobrze się spisuje ;)

      Usuń
  18. Też bardzo lubię te mydła Yope :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spore to denko. Mascarę pump up także regularnie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie miałam ją pierwszy raz :D

      Usuń
  20. Znam jedynie tusz Lovely, ale nie byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że opinie o tym tuszu są podzielone :)

      Usuń
  21. Ciekawe produkty pokazałaś zainteresowałaś mnie szczególnie tym olejek kokosowym od Nacomi i galaretką Lovingeco pędzę czytać recenzję bo mam spore zaległości:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba produkty serdecznie polecam! :D

      Usuń
  22. Fajne denko, dużo ciekawych produktów :)
    Polecasz bardziej podkłady mineralne czy płynne? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień mineralne, ale trzeba się z tym liczyć, że nie mają aż tak dużego krycia jak zwykłe podkłady. Szukam jakiegoś płynnego z dobrym składem, jak przetestuję, to się okaże które lepsze :D Minerały dodatkowo maja właściwości pielęgnacyjne i leczą np. zmiany trądzikowe. Ale na większe wyjścia z nich rezygnuję :) W sumie to zależy co kto lubi, myślę, że nie każdy się polubi z minerałami, trzeba też mieć trochę wprawy, żeby naprawdę ładnie ja zaaplikować, ale to kwestia wyćwiczenia :D

      Usuń
  23. Sporo tych zużyć. Mnie ostatnio ciężko idzie. Bardzo kuszą mnie produkty Yope :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jakoś zawsze sporo tego wychodzi :D

      Usuń
  24. Nie słyszałam jeszcze o tym kremie do depilacji z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam o nim już kilka razy w denkach :)

      Usuń
  25. Nieźle Ci poszło:) stawiam na chusteczki Tami:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Całkiem spore denko :)Znam tylko mydło Yope, ale miałam je w dwóch innych wariantach zapachowych - wanilia i cynamon oraz zielona herbata :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waniliowe cynamonowe to zdecydowanie moje ulubione :D

      Usuń
  27. Galaretkę do demakijażu chętnie bym wypróbowała i olej kokosowy w formie kremu również wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja się muszę zabrać za moje denko ;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Łoooł, ZAO ♥ :D Składy rzeczywiście mają naprawdę świetne. Ale te opakowania to już w ogóle mistrzostwo :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten krem Nacomi miałam :) przyjemny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię wersję kryjącą podkładu Anabelle;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam mydełka do rąk Yope :) I maseczki Vianek! Są mega!

    OdpowiedzUsuń
  33. Cieszę się, że nie kupiłam tej pasty do zębów. Wybrałam inną i z niej jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zrobiłaś, jest fatalna :D

      Usuń
  34. Ha a gdzie chusteczki Tami? Czyżby to był ten tajemniczy produkt? Interesujące denko, zawsze coś nowego odkrywam w tych wpisach u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :D Staram się zawsze coś nowego wprowadzać do kosmetyczki, pewnie dlatego tak wychodzi :D

      Usuń
  35. Brakuje tu chusteczek Tami :-D Zużycia piękne.. uwielbiam takie obfite denka.. jeszcze bardziej wielbię je u siebie ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo :D Gorzej, jak to wszystko już się wysypuje z torebki haha :D

      Usuń
  36. Mam tusz z Lovely i go lubię. Kupiłam też ostatnio krem do depilacji z Isany, ale nieco mnie podrażnia, więc chyba będę szukać dalej :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger