×

Zużycia lipca 2017

Zużycia lipca 2017
 Pora na jedną z moich ulubionych comiesięcznych serii, czyli zużycia. Z miesiąca na miesiąc wydaje mi się, że schodzi mi jakoś co raz mniej tych produktów. Kiedyś potrafiłam mieć pootwierane kilka żeli pod prysznic czy szamponów, teraz staram się już tego nie robić, chociaż jeszcze mi się zdarza. Może właśnie dlatego nie ma tego aż tak dużo. Nie przedłużając, zapraszam do czytania! 


Pielęgnacja twarzy

Zużycia lipca 2017

Vianek nawilżający płyn micelarny 
 Jeden z moich ulubieńców zaraz po lipowym sylveco. Bardzo dobrze zmywa makijaż i nie podrażnia oczu(tylko do tego celu używam płynu micelarnego), a to w sumie dla mnie dwie najważniejsze kwestie. To było moje drugie opakowanie, jeszcze na pewno kiedyś do niego wrócę. 

Resibo olejek do demakijażu 
 Kto nie zna tego kultowego kosmetyku ręka do góry. Jest on na tyle popularny i zachwalany, że na własnej skórze postanowiłam wypróbować jego fenomenalne działanie. Niestety, to moje pierwsze i ostatnie z nim spotkanie. Na początku jego stosowania byłam zachwycona, po jakimś czasie moja skóra zaczęła być w co raz gorszym stanie. Obwiniałam różne kosmetyki, ale po ich odstawieniu problem nadal istniał. Dopiero po odstawieniu tego produktu stan mojej skóry wrócił do normy. Więcej raczej nie będę eksperymentowała z olejami, ale pamiętajcie, że u wielu osób bardzo dobrze się sprawdza, więc może i Wasza skóra się z nim polubi. Resztkę zużyłam do olejowania włosów i tutaj sprawdził się fantastycznie! 

Lavera pasta do zębów bez fluoru 
 Nawet nie wiem które to już moje opakowanie. Uwielbiam ją, jest delikatna, ale bardzo dobrze oczyszcza. Zawiera delikatne składniki, nic co mogłoby zaszkodzić naszym organizmom. Co więcej, obecnie pasty te, jak i inne produkty Lavery można dostać w niektórych Rossmannach! A tak w ogóle szykuję dla Was post na temat właśnie past do zębów, to temat rzadko poruszany, a mega ważny. 

Zużycia lipca 2017

Tami bawełniane ręczniczki kosmetyczne 
 Nawet nie wiem, jaką ilość ich zużyłam w przeciągu tego roku! Wcześniej ciągle pokazywałam Wam te w pudełku, natomiast od niedawna można kupić nowe, w opakowaniach takich jak płatki kosmetyczne, ale jest ich dwa razy więcej, niż tych pudełkowych, bo aż 60 sztuk, a cena taka sama czyli ok. 5 zł. Jedyną różnicą jest to, że są trochę mniejsze, ale mi to kompletnie nie przeszkadza. Idą u mnie jak woda, wycieram nimi twarz zamiast zwykłym ręcznikiem, zmywam peelingi i maseczki, a czasem nawet osuszam mokre pędzle. Wielofunkcyjne i niezawodne! 

Tami płatki kosmetyczne 
 Raczej nie używam takich dużych płatków, kupowałam je jedynie na jakiś wyjazd. Tak naprawdę bardziej przydały mi się do przecierania twarzy tonikiem, bo całej twarzy nie zmywam płatkami tylko właśnie powyższymi ręczniczkami. Fajne, ale dla mnie nie jest to rzecz obowiązkowa. 

Be beauty płatki kosmetyczne 
 Kupuję je chyba najczęściej i najlepiej mi się sprawdzają. No co będę się rozpisywać o płatkach, każdy je chyba zna ;D 

Zużycia lipca 2017

tianDe maseczka "nieszpulka" 
 Kupiłam ją, kiedy zaczynałam przygodę z naturalnymi kosmetykami. Wtedy jeszcze nie znałam się dobrze na składach i wzięłam w ciemno na ekocudach. Niestety, mało w niej naturalności, a działanie też nie jest jakieś rewelacyjne, no ale zużyłam, bo nie lubię wyrzucać. Ma niby mieć działanie nawilżające, u mnie był to efekt dosyć powierzchowny. Na szczęście nie podrażniła ani nie uczuliła. 

Sylveco łagodzący krem pod oczy - próbka
 Lubię go, bo jest lekki i dobrze nawilża. Lekko niweluje opuchnięcia i na pewno zdecyduję się na pełnowymiarowe opakowanie.

Vianek normalizujący krem do twarzy na dzień - próbka
 Użyłam pierwszy raz, więc średnio mogę cokolwiek o tym kremie powiedzieć. Za krótki okres czasu. Ale przyjemniej mi się go używało.

Vianek odżywczy krem pod oczy - próbki
 Ten z kolei w formie próbki używałam już wiele razy i nie mam do niego zastrzeżeń. Spełnia swoją rolę, ale jest troszkę cięższy, niż ten łagodzący z Sylveco, dlatego bardziej podoba mi się tamten. 

Vianek wzmacniający krem do twarzy na noc - próbka
 Tutaj podobnie jak z normalizującym, nigdy wcześniej nie miałam z nim styczności, więc za dużo nie mogę powiedzieć. Jednak myślę, że na dłuższą metę moja skóra mogłaby się z nim polubić. 

Makijaż i paznokcie 

Zużycia lipca 2017

Semilac cleaner do paznokci
 Odtłuszczacz do przemywania płytki. W sumie nie trafiłam jeszcze na felerny, ale ten z Semilaca nie należy do najtańszych. 

Semilac top coat do manicure hybrydowego 
 Tak jak z baz i lakierów jestem średnio zadowolona, tak top Semilaca sprawdzał się u mnie naprawdę dobrze. Ładnie nabłyszczał, nie kurczył się w lampie. Teraz jednak przerzuciłam się na Neonail. 

Paese puder ryżowy 
 Lubię go, ma przyzwoity skład i świetnie sprawdza się na podkład mineralny. Nie lubiłam go używać na co dzień, bo bardzo dobrze matuje, a ja mam suchą cerę, ale na imprezę czy większe wyjście był dla mnie niezawodny. Na pewno jeszcze pojawi się w mojej kosmetyczce. 

Essence żel do utrwalania brwi
 Nic nadzwyczajnego, moich włosków nie utrwalał mocno. Na co dzień ok, ale szukam teraz czegoś z lepszym składem. Pewnie zdecyduję się na ten z Lavery. 

Pielęgnacja włosów 

Zużycia lipca 2017

Lavera szampon dodający objętości z pomarańczą 
 Kupiłam go kiedyś w Tk Maxxie tak na spróbowanie i muszę przyznać, że moje włosy bardzo się z nim polubiły. Rzeczywiście lekko odbijał je u nasady, nie podrażniał skóry głowy, gdyż zawiera bardzo łagodne środki myjące. Pachnie przepięknie, cytrusowo. W zapasie mam już kolejny, ale inną wersję, mam nadzieję, że będzie równie dobry! 

Babuszka Agafia maska do włosów momentalna 
 Dosyć dobrze nawilżała, włosy po niej wyglądały zdrowo i były lśniące, ale tak naprawdę nie był to jakiś spektakularny efekt. Za taką cenę można jednak wybaczyć, bo kosztuje ona zaledwie kilka złotych. Pachnie ziołowo, ale mi taki zapach kompletnie nie przeszkadza. A tak swoją drogą, mało piszę o produktach do włosów, chyba muszę to zmienić. 

Tangle Teezer szczotka kompaktowa 
 Z bólem serca rozstaję się z moją ulubioną szczotką w baranki, ale niestety, mam ją już 5 lat i jest naprawdę wysłużona. Na szczęście w łazience leży już nowa, tym razem w klasycznej wersji, ale równie dobra! Tangle Teezer to jedyne szczotki, które potrafią sobie poradzić z rozczesaniem moich włosów i wiem, że na niektórych osobach nie robią one żadnego wrażenia, ale uwierzcie, że dla osoby, która ma bardzo plączące się włosy jest to wybawienie. Żadna inna nie rozczesze kołtunów tak jak ta! 

Pielęgnacja ciała 

Zużycia lipca 2017

Isana kremy do depilacji
 Wspominam o nich w każdym denku, więc kto czyta moje posty na bieżąco już o nich słyszał. Dla tych co nie wiedzą powtarzam, że to łatwodostępny, rossmannowski krem do depilacji z dobrym składem i bardzo tani w porównaniu do innych naturalnych kremów. 

Scandinavia cosmetics peeling i masło do ciała - próbki
 Pięknie pachnące kosmetyki o bogatych składach. Zarówno peeling, jak i masło bardzo dobrze nawilżają i pozostawiają skórę miłą i gładką w dotyku. 

A jak u Was z denkiem w tym miesiącu? Ile produktów udało Wam się zużyć? :)

58 komentarzy:

  1. BARANEK SHAUN JEST MOIM FAWORYTEM;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez bardzo lubię nawilzający płyn micelarny z Vianka. O paście z Lavery słyszę kolejną pozytywna opinie, musze kiedys sama ją wypróbowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś z niej zadowolona :)

      Usuń
  3. Też lubię te ręczniki kosmetyczne i płatki z Biedronki, kupuję je cały czas :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje denko na pewno nie wygląda tak pięknie, za to post zakupowy - jestem pod wrażeniem i obiecałam sobie, że w następnych miesiącach tyle tego nie będzie ;)
    Post ukaże się w czwartek rano - Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało więcej :D U mnie zakupy w tym miesiącu też dosyć spore ;)

      Usuń
  5. Szampon Laverry chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Płatki be beauty bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od Tangle Teezer wolę The Wet Brush. Jest wygodniejsza w użyciu i delikatniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szczotka może być jeszcze bardziej delikatna ?:D Teraz kupiłam nową TT, ale kiedyś rozejrzę się za tamtą w takim razie :D

      Usuń
  8. ciekawe jak olejek resibo u mnie by sie sprawdzil

    OdpowiedzUsuń
  9. "po jakimś czasie moja skóra zaczęła być w co raz gorszym zdaniem" - chyba gorszym stanie :D Też właśnie denkuję Resibo, ale krzywdy mi nie zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest jak się pisze po nocach, dzięki ;D

      Usuń
  10. Znam jedynie waciki z Biedronki, ale w różowej wersji. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ale jak widać nie u każdego się sprawdza ;)

      Usuń
  12. ooo widzę, że też wymieniałaś szczotkę :) u mnie aż tak dobrze TT sobie nie dawał rady, Wet Brush sprawdza się podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, wszyscy mi mówią o tej Wet Brush po fakcie ;(

      Usuń
  13. Zastanawiałam się nad Paese :) Męczę wciąż swoją Ecocerę, ale już mam trochę dosyć.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paese jest super, Ecocery nie miałam, więc nie mam porównania :D

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jak widać są zwolennicy i przeciwnicy ;)

      Usuń
  15. Resibo jest tak wszędzie zachwalany, że sama mam ochotę sprawdzić, ale teraz zaczęłam się go trochę obawiać ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może akurat u Ciebie by się sprawdził, nie trzeba go od razu skreślać ;)

      Usuń
  16. uwielbiam micel Vianka tak jak lipowy Sylveco :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie mogę zmęczyć tego olejku z Resibo :/ Okropny jest dla mojej skóry. Ostatnio jednak Resibo stwierdziło, że tak jest, bo nie umiem go używać. Nie przyjmują słowa krytyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja miałam tak samo. Ojj to trochę nieprofesjonalnie.

      Usuń
  18. ha ha ha.. ale jak to nie ma chusteczek Tami? :-D aaa.. teraz doczytałam :-D jeszcze tej wersji nie widziałam ;-) Faktycznie nie każda skóra dobrze reaguje na demakijaż olejami.. szkoda.. za to u mnie Resibo sprawdzało się bardzo dobre ;-)O pastach do zębów bardzo chętnie poczytam, bo sama staram się robić recenzje na ich temat :-) Oooo.. jak ja Ci zazdroszczę zużycia tylu próbek.. sama planuję się w końcu do swojej kupki dobrać ale ciągle to przekładam i z każdym miesiącem tylko się powiększa. Zaopatrzyłam się w tym miesiącu w szampony Lavery i liczę, że sprawdzą się równie dobrze jak u Ciebie :-) za to mam tę samą wersje barankową TTki :-) ale jednak polecam Ci sprawdzić szczotkę The Wet Brush bo po kilku latach stosowania TT widzę różnicę na plus The Wet Brush ;-)
    Bardzo ładne denko.. brawo.. uwielbiam denka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha a no widzisz jakie zaskoczenie :D Ja tak zużywam próbki, bo dużo jeżdżę i nie chce mi się wozić z pełnymi opakowaniami :D Kurcze no następna, czego nikt mi wcześniej nie powiedział o tej szczotce :D:D:(

      Usuń
  19. Sporo produktów udało Ci się zużyć w lipcu ;) Ja też muszę wziąć się za denkowanie niektórych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak się zbieram do kupna tego olejku z Resibo...hahaha. Bardzo lubię tę metodę demakijazu, ale zawsze kupuję coś innego. teraz mam olejek + piankę z Orientany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u Ciebie sprawdził się lepiej :)

      Usuń
  21. Używam tych samych płatków kosmetycznych ;)
    A co Ci się dokłądnie działo po tym olejku z Resibo ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyskakiwały mi takie podskórne grudki :(

      Usuń
  22. Jakie ładne zdjęcia :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Z chęcią wypróbuję płyn micelarny firmy "Vianek", gdy skończę swój dotychczasowy. Skusiłabym się na jakiś olejek, teraz są one na topie - jednak skoro Tobie nie sprawdził się ten z "Resibo" to czuję się do nich zniechęcona... nie ma nic gorszego od "destrukcyjnego" kosmetyku pielęgnacyjnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze powtarzam, że każda skóra jest inna i każda inaczej reaguje na kosmetyki, więc nie ma się co zrażać :) Zawsze najlepiej przetestować na sobie ;)

      Usuń
  24. Kremy z Isany to już norma ;) Ta Twoja szczotka w baranki jest przeurocza! Aż szkoda wyrzucać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale niestety, już za późno :( :D

      Usuń
  25. Marki znam, kojarzę, ale tych konkretnych produktów nie używałam. Zdecydowanie za dużo tego wszystkiego na rynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, za mało czasu na testowanie wszystkiego :D

      Usuń
  26. Znam żel essence i nie polubiłam się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie był ok, ale nie jakiś szałowy ;)

      Usuń
  27. miałam krem Resibo ale nie podobał mi się zapach

    OdpowiedzUsuń
  28. Odpowiedzi
    1. Wiele z nich jest godnych polecenia :)

      Usuń
  29. Spore denko. Szczotka z barankiem Shaunem wymiata :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, daje mi to ogromną motywację do dalszego pisania :) Jeśli spodobał Ci się mój post, napisz coś od siebie - zawsze chętnie odwiedzam blogi czytelników.

Copyright © 2016 Chanceleee , Blogger